wtorek, 4 grudnia 2012

Jeśli nie potrafisz śmiać się z własnych błędów pozwól, że ja to zrobię.

Kłócę się z moim Dzikim. Zabawne, że pobieram sformułowania z 50 twarzy graya. W końcu nie jest to aż tak ambitne. No cóż... powinnam iść odrabiać lekcje.
Jestem beznadziejna :(

Nikt mnie nie kocha.

niedziela, 18 listopada 2012

Nie wiem co mi jest, ale ogladam Zmierzch

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że głos lektora jest równie beznamiętny jak wyrazy twarzy głównych aktorów ;) I te ich dyskusje na temat seksu. Ach, żyć nie umierać :D
Ej, nie serio. 
Oni naprawde nie używają mięśni twarzy.
Muszę sprawdzić znaczenie dziwnego snu, jaki mi się niedawno przydarzył. Pisze coraz krótsze notki, potem ten blog zupełnie umrze... wiecie, jak to sie nazywa? Słomiany zapał. 
Ale niedługo w telewizji Hobbit :) Zacieszam.

środa, 14 listopada 2012

niedziela, 11 listopada 2012

Nie potrzebuję kochanka, mam jogę.

Chyba już zauważyliście, że tytuły postów nie są "in common" z treścią ichnich.
Ale ten jest. Niespodziewanie.
Otóż, zmywając dziś rano pusty garnek po mleku myślałam o pani Beacie Pawlikowskiej. Ona się rozstała z panem Wojciechem Cejrowskim. Wydaje mi się być idealną osobą to takiego stwierdzenia. Hm...
Co do problemów rodzinnych, miałam w głowie masę ułożonych zdań na ten temat. Ale teraz wyparowały.
Jutro napiszę.

Borze, borze, borze!!! Miałam zakończyć ten post dodaniem teledysku Florence i jakąś głęboką myślą, ale włączając go...
Karol i Włodek z LS'a zaczęli mi spamować.
O.O Matko moja... Co się dzieje.




piątek, 9 listopada 2012

Przepraszam, czy odprowadza pan ZUS?

Takie oto pytanie nasunęło mi się przy okazji robienia spacerowego rogala po rozstaniu z Kubą. Otóż taki pan rozmawiał z innym panem a w skrzynkach nieopodal były jabłka, takie robaczywe. Pracując od miesiąca w Cafe Decor i spojrzawszy na te jabłka, które notabene były widocznie hodowane na naturalnych sprawach jak powietrze i ziemia zadałam sobie pytanie... Czy ten pan odprowadza ZUS?
Hm...
Tu masz dwa złote. To jedyne pieniądze, jakie ode mnie dostaniesz.
Powiedziała kobieta, której nie widziałam miesiąc i z którą się już nie znam, a która rości sobie do mnie jakieś prawa.
Moja matka.
A, jeżeli chodzi o zwierzę, to już wróciło do stanu normalności :) To chyba dlatego, że jest zdenerwowany przyjazdem tej wyżej.
 

wtorek, 6 listopada 2012

Wątpicie w tutaj? Moje tutaj? Nie wierzycie mi?

Hejże. Dzisiaj w szkole było śpiewanie "sto lat" dla nauczycieli fizyki, a potem on sam kopał się prądem.
Yummie.
Od dwóch dni działam na trybie oszczędzania. Ktoś, kto tęskni dzwoni codzień o 23 i śpię w rezultacie 6 godzin.
Martwię się, o swoje zwierzę. Czy szynszyle zapadają na sen zimowy? Nie. A on cały czas śpi. Jest osowiały. Może to zatrucie jakimiś glonami? Może ma coś w poidełku? Nie wiem.. zaniosę go do weterynarza, Rok temu umarło mi jedno zwierzę. W tym roku następne? Nie zniosłabym tego.
Dobranoc.