Najlepsze w tym wszystkim jest to, że głos lektora jest równie beznamiętny jak wyrazy twarzy głównych aktorów ;) I te ich dyskusje na temat seksu. Ach, żyć nie umierać :D
Ej, nie serio.
Oni naprawde nie używają mięśni twarzy.
Muszę sprawdzić znaczenie dziwnego snu, jaki mi się niedawno przydarzył. Pisze coraz krótsze notki, potem ten blog zupełnie umrze... wiecie, jak to sie nazywa? Słomiany zapał.
Ale niedługo w telewizji Hobbit :) Zacieszam.
niedziela, 18 listopada 2012
sobota, 17 listopada 2012
środa, 14 listopada 2012
niedziela, 11 listopada 2012
Nie potrzebuję kochanka, mam jogę.
Chyba już zauważyliście, że tytuły postów nie są "in common" z treścią ichnich.
Ale ten jest. Niespodziewanie.
Otóż, zmywając dziś rano pusty garnek po mleku myślałam o pani Beacie Pawlikowskiej. Ona się rozstała z panem Wojciechem Cejrowskim. Wydaje mi się być idealną osobą to takiego stwierdzenia. Hm...Co do problemów rodzinnych, miałam w głowie masę ułożonych zdań na ten temat. Ale teraz wyparowały.
Jutro napiszę.
Borze, borze, borze!!! Miałam zakończyć ten post dodaniem teledysku Florence i jakąś głęboką myślą, ale włączając go...
Karol i Włodek z LS'a zaczęli mi spamować.
O.O Matko moja... Co się dzieje.
piątek, 9 listopada 2012
Przepraszam, czy odprowadza pan ZUS?
Takie oto pytanie nasunęło mi się przy okazji robienia spacerowego rogala po rozstaniu z Kubą. Otóż taki pan rozmawiał z innym panem a w skrzynkach nieopodal były jabłka, takie robaczywe. Pracując od miesiąca w Cafe Decor i spojrzawszy na te jabłka, które notabene były widocznie hodowane na naturalnych sprawach jak powietrze i ziemia zadałam sobie pytanie... Czy ten pan odprowadza ZUS?
Hm...
Tu masz dwa złote. To jedyne pieniądze, jakie ode mnie dostaniesz.
Powiedziała kobieta, której nie widziałam miesiąc i z którą się już nie znam, a która rości sobie do mnie jakieś prawa.
Moja matka.
A, jeżeli chodzi o zwierzę, to już wróciło do stanu normalności :) To chyba dlatego, że jest zdenerwowany przyjazdem tej wyżej.
Hm...
Tu masz dwa złote. To jedyne pieniądze, jakie ode mnie dostaniesz.
Powiedziała kobieta, której nie widziałam miesiąc i z którą się już nie znam, a która rości sobie do mnie jakieś prawa.
Moja matka.
A, jeżeli chodzi o zwierzę, to już wróciło do stanu normalności :) To chyba dlatego, że jest zdenerwowany przyjazdem tej wyżej.
wtorek, 6 listopada 2012
Wątpicie w tutaj? Moje tutaj? Nie wierzycie mi?
Hejże. Dzisiaj w szkole było śpiewanie "sto lat" dla nauczycieli fizyki, a potem on sam kopał się prądem.
Yummie.
Od dwóch dni działam na trybie oszczędzania. Ktoś, kto tęskni dzwoni codzień o 23 i śpię w rezultacie 6 godzin.
Martwię się, o swoje zwierzę. Czy szynszyle zapadają na sen zimowy? Nie. A on cały czas śpi. Jest osowiały. Może to zatrucie jakimiś glonami? Może ma coś w poidełku? Nie wiem.. zaniosę go do weterynarza, Rok temu umarło mi jedno zwierzę. W tym roku następne? Nie zniosłabym tego.
Dobranoc.
Yummie.
Od dwóch dni działam na trybie oszczędzania. Ktoś, kto tęskni dzwoni codzień o 23 i śpię w rezultacie 6 godzin.
Martwię się, o swoje zwierzę. Czy szynszyle zapadają na sen zimowy? Nie. A on cały czas śpi. Jest osowiały. Może to zatrucie jakimiś glonami? Może ma coś w poidełku? Nie wiem.. zaniosę go do weterynarza, Rok temu umarło mi jedno zwierzę. W tym roku następne? Nie zniosłabym tego.
Dobranoc.
poniedziałek, 5 listopada 2012
Nic mi się nie chce
A tym bardziej pisać dzisiaj. Obojętnie mi.
Spałam dzisiaj 6 godzin, bo ktoś się stęsknił i zadzwonił. To w sumie kochane... Myślałam, że za mną nikt nie tęskni. Że raczej ludzie powinni uciekać ode mnie z krzykiem.
Cóż...
Skończyłam czytać 50 shades of Grey.
Recenzja jutro.
Spałam dzisiaj 6 godzin, bo ktoś się stęsknił i zadzwonił. To w sumie kochane... Myślałam, że za mną nikt nie tęskni. Że raczej ludzie powinni uciekać ode mnie z krzykiem.
Cóż...
Skończyłam czytać 50 shades of Grey.
Recenzja jutro.
niedziela, 4 listopada 2012
Tests are coming. Prepare yourself.
Taaak.. w przyszłym tygodniu czekają mnie 4 sprawdziany i tyle samo kartkówek. żyć nie umierać :) 4 part 50 shades of Gray się drukuje i w sumie mi przykro, że moja przygoda z porąbanym na punkcie seksu Christianem i niedoświadczoną doroślejszą wersją Belli Swan niedługo się skończy. No ale cóż, takie jest życie. Potem przerzucę się na wstęp do psychoanalizy Freuda.
Dobiegający z kuchni odgłos (huk!) ekspresu do kawy przypomina mi, że umiem zrobić kawkę Latte Machiato. W szklance Coca Coli smakuje najlepiej :)
Życzcie mi powodzenia.
PS. chyba psuje mi się drukarka, bo tusz śmierdzi. Hm...
Dobiegający z kuchni odgłos (huk!) ekspresu do kawy przypomina mi, że umiem zrobić kawkę Latte Machiato. W szklance Coca Coli smakuje najlepiej :)
Życzcie mi powodzenia.
PS. chyba psuje mi się drukarka, bo tusz śmierdzi. Hm...
sobota, 3 listopada 2012
Znowu ja.
Witajcie. To znowu ja. Zrezygnowałam z dwujęzycznego bloga, bo to w sumie i tak nie ma sensu. Za to wróciłam z nowymi postanowieniami: notka codzień lub co dwa dni. Krótka, bo krótka, ale zawsze.
Zaczynajmy!
Nie jara mnie "50 Shades of Grey". Czytam, bo czytam, ale jakoś mnie to nie niesie. Kto wie, być może dlatego, że jestem dopiero w połowie? Ale skoro książka nie niesie po przeczytaniu 320 stron, to coś jest nie tak. Ale chciałabym mieć pełne prawo wypowiadanie się na jej temat, więc doczytam :) Życzcie mi powodzenia :P
Z tego, co już przeczytałam mogę powiedzieć, że miałam przyjemność czytać lepsze sceny erotyczne. Serio, jeśli szukacie tego typu wrażeń polecam
"Nocną Łowczynię" Jeanine Frost.
Tylko szukajcie raczej na chomikuj.pl u rainee (hasło do konta, to dziurkacz). Ona robi genialne tłumaczenia. Nie to co ludzie z "MAGa". Serio. Polecam :)
Potem... nie jara mnie Halloween. Rok temu naprawdę mnie to niosło, ale teraz jakoś wszystko opadło. W ogóle czuję się taka wypompowana emocjonalnie. Nawet 1 listopada mnie tak nie cieszył. Te wszystkie światełka na grobach... Nie cieszyły mnie. :(
Myślę, że nie ma teraz sensu skakać ze spadochronem.
Zaczynajmy!
Nie jara mnie "50 Shades of Grey". Czytam, bo czytam, ale jakoś mnie to nie niesie. Kto wie, być może dlatego, że jestem dopiero w połowie? Ale skoro książka nie niesie po przeczytaniu 320 stron, to coś jest nie tak. Ale chciałabym mieć pełne prawo wypowiadanie się na jej temat, więc doczytam :) Życzcie mi powodzenia :P
Z tego, co już przeczytałam mogę powiedzieć, że miałam przyjemność czytać lepsze sceny erotyczne. Serio, jeśli szukacie tego typu wrażeń polecam
"Nocną Łowczynię" Jeanine Frost.
Tylko szukajcie raczej na chomikuj.pl u rainee (hasło do konta, to dziurkacz). Ona robi genialne tłumaczenia. Nie to co ludzie z "MAGa". Serio. Polecam :)
Potem... nie jara mnie Halloween. Rok temu naprawdę mnie to niosło, ale teraz jakoś wszystko opadło. W ogóle czuję się taka wypompowana emocjonalnie. Nawet 1 listopada mnie tak nie cieszył. Te wszystkie światełka na grobach... Nie cieszyły mnie. :(
Myślę, że nie ma teraz sensu skakać ze spadochronem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
